Formowanie następców

(218 - listopad - grudzień 2017)

W szkole Chrystusa

Maksymilian Kuźmicz

Chrystus chciał dokonać zmiany myślenia swoich uczniów, przestawienia priorytetów

Jako chrześcijanie chcemy naśladować Chrystusa, więc także zastosowana przez niego formacja uczniów, następców, może być dla nas wzorem i przykładem. Jezus był świadomy swojej misji (przejścia przez świat objawiając Ojca, uwielbienia Boga w godzinie krzyża, powstania z martwych i powrotu do Ojca) i „tych, których sam wybrał” (por. Mk 3,13) prowadził do podjęcia odpowiedzialności za kontynuację zapoczątkowanego dzieła. Jak przygotowywał uczniów do tego niełatwego zadania? Spróbujmy zobaczyć cele i metody Mistrza z Nazaretu.

Metanoia

Greckie słowo μετανοια (metanoia) oznacza przemianę umysłu. Obejmuje ona postrzeganie, rozumienie rzeczy, jak też ich ocenę i wartościowanie oraz wyciąganie wniosków. Krótko mówiąc chodzi o zmianę myślenia. Celem Jezusa nie było jednak nauczenie ludzi pozytywnego czy racjonalnego myślenia ale „zgranie” się z Bożym postrzeganiem. Jest to o tyle trudne, że „nie tak widzi człowiek, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu” (1 Sm 16,17). Nasza wiedza, zdolności analityczne i przewidywanie są ograniczone. Często ograniczają nas przyjęte wcześniej schematy, przyzwyczajenia, tradycje. Nierzadko nasz osąd skażony jest egoizmem, nie zawsze uświadamianym. Wreszcie nawet najbujniejsza fantazja człowieka nie dorównuje rozmachem Bożej wyobraźni. 

Chrystus chciał zatem dokonać zmiany myślenia swoich uczniów, przestawienia priorytetów, ukazania zapomnianych elementów objawienia, nowego odkrycia Tego, Który Jest. Jezus wskazywał metanoię jako zasadniczy element naśladowania go. „Jeśli się nie odmienicie (…) nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3), przestrzegał. Tylko zmiana myślenia pozwala na przyjęcie tego, co przynosi Słowo Wcielone – nowego życia.

Jedno z Ojcem

W Ewangelii Jana znajdujemy dość jasno określony cel, który powinni osiągnąć uczniowie Jezusa: „aby i oni stanowili w Nas jedno”, podobnie jak jedno jest Chrystus z Ojcem (por. J 17, 21). Syn Boży nie przyszedł sam od siebie, ale został posłany przez Ojca (por. J 7,28n; 8, 42b; 12, 49). Jest tym Słowem, które Ojciec wypowiada, w którym wypowiada (czyli: objawia, pokazuje) samego siebie (por. J 1,1-18). Uczeń Jezusa jest zaproszony do kontynuowania objawienia Ojca i tego, którego Ojciec posłał – Chrystusa. Warunkiem jest trwanie w jedności z Ojcem i Synem, co obrazowo oddaje gałązka latorośli (uczniowie) wydająca owoc tylko w zjednoczeniu z krzewem winnym (Chrystusem – a przez niego z Ojcem).

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".