Biblia

(224 - listopad - grudzień 2018)

W twym sercu

Sławomir Kośmicki

 Co takiego jest w Biblii, że przetłumaczono ją na ponad 2500 języków świata? Że jest pewnie najlepiej sprzedającą się książką? Odpowiedzieć sobie na to pytanie można zaczynając ją czytać, ale wielu próbowało i gdzieś już na początku poddawało się. Może jeszcze Księgę Rodzaju udawało się „przejść”, ale dalej było tylko trudniej. No może jeszcze Nowy Testament, ale bez Listów i Apokalipsy… Ja sam zaczynałem czytać Biblię kilka razy i dopiero niedawno udało mi się ją ukończyć. 

Skąd te problemy? Przecież to podstawa naszej wiary. Można powiedzieć, że łatwiej jest szukać w Biblii na „chybił – trafił” i próbować znaleziony fragment odnieść do sytuacji w naszym życiu. To niesamowite, ale tak się często dzieje, że w tym cytacie widać wyraźnie działanie Ducha Świętego. 

Kościół dając nam codzienne czytania dba o to, aby nas formować. Te czytania nie obejmują jednak całości Pisma Świętego, często znamy już je prawie na pamięć, jak większość przypowieści, fragmentów Psalmów, czy też Izajasza. A Biblia to niesamowite bogactwo. Dla mnie codzienny Namiot Spotkania, a więc możliwość rozważania tego, co akurat Bóg przygotował „dla mnie” na konkretny dzień, to szansa na lepsze jego przeżycie i otwarcie się na Jego słowo. 

W tym numerze „Wieczernika” zachęcamy do lektury Pisma Świętego, mówimy, jak czytać Biblię, jak rozumieć zawarte w niej prawdy, aby to Słowo, które Bóg do nas kieruje „owoc przynosiło”.