Patriotyzm

(147 - listopad - grudzień 2006)

z cyklu "Z Kopiej Górki"

Wśród górali

Anna Janowska

Przez lata Kopia Górka stawała się miejscem, które zaczęło się wpisywać w rytm życia tutejszych górali. Różnie ta współpraca wyglądała na przestrzeni lat. Najstarsi mieszkańcy wspominają czasy pierwszych dni wspólnoty, kiedy Krościenko napełniało się oazowiczami. Wielu ma w pamięci żywy obraz Ojca Franciszka. Chyba nie ma w Krościenku osoby, która nie umiałaby wskazać przybyszom drogi na Kopią Górkę. Opowiadają o niej pienińscy przewodnicy, którzy dobrze znają historię domu na wzniesieniu. Kiedy przychodzą wakacje, mieszkańcy dobrze wiedzą, że młodzież z „foskami” wędruje do Centrum.

Dzisiaj oglądamy różne obrazki. Są takie wydarzenia, które wołają o modlitwę i przemianę, ale jest wiele takich, które cieszą. Czas ostatnich kilku miesięcy przynosi właśnie dużo radości. Miałam kiedyś okazję przyprowadzić do Centrum Światło-Życie sporą grupę mieszkańców okolicznych wiosek. Byli wśród nich tacy, którzy wielokrotnie tu byli, modlili się, ale byli także tacy, którzy stwierdzali „tyle lat tu mieszkam, ale nie miałem pojęcia, że takie coś istnieje”...

Tym bardziej raduje współpraca, jaką Pan pozwolił nawiązać właśnie z mieszkańcami tych terenów. Jest już tradycją, że krościeńscy górale rok rocznie przyjmują pod swoje dachy oazowiczów. Ostatnio jednak zgłosiła się do nas młodzież z sąsiedniej parafii z prośbą o pomoc. Odwiedzali Kopią Górkę i zapragnęli żyć charyzmatem światło-
-życie. Było dla nich oczywiste, że właśnie tu mogą prosić o wsparcie. Od kilku tygodni jeździmy tam, by być z tą wspólnotą, uczyć ich dzielenia słowem życia i wzrastania w charyzmacie. To taki powrót do tradycji sprzed lat, gdy „panie z Kopiej Górki” prowadziły grupy czy katechizowały w okolicy. Całkiem niedawno okazało się także, że takich chętnych do współpracy osób jest więcej. W ostatnim czasie powstał pomysł przeprowadzenia na Kopiej Górce rejonowego dnia wspólnoty, co jest dla nas wielką radością. Prosimy więc o modlitwę, by ten zbliżający się czas rzeczywiście tworzył jedność.