Narodzić się na nowo

(194 - lipiec - sierpień 2013)

"…z wody i z Ducha"

Magdalena Roszak

Nie wystarczy, że nazywasz się pobożnym katolikiem, że chodzisz do kościoła, że prowadzisz tak zwane porządne życie. To wszystko nie wystarczy, aby wejść do królestwa Bożego. To zresztą i ciebie nie zadowala. Bo czy ostatecznie nie pragniesz tego, żeby być blisko Boga, żeby Bóg był dla ciebie nie jakąś mglistą ideą, frazesem, abstrakcją, ale Bogiem żywym, głęboko wchodzącym w twoje życie? Chciałbyś rozmawiać z Nim jak przyjaciel z przyjacielem, jak z Kimś, Kto jest „Ty” dla twojego „ja”, dla którego twoje „ja” istnieje. Ty chcesz wejść do królestwa Bożego, spotkać miłość niekłamaną, nieobłudną. Chcesz spotkać rzeczywistość, która się nie rozwieje, na której wszystko możesz oprzeć. Pragniesz królestwa Bożego. Te słowa ojca Franciszka Blachnickiego sugerują, że dopóki człowiek nie zwiąże swojego życia ostatecznie i całkowicie z Bogiem, nie może być szczęśliwy. „Narodzić się na nowo” – temat roku formacyjnego 2013/2014, ma wprowadzić nas w rozważania, dotyczące przełomowego momentu w życiu każdego chrześcijanina.

Uważaj, drogi Czytelniku, ponieważ numer Wieczernika, który właśnie trzymasz w ręce, może zburzyć Twoje schematy „faryzejskiego” myślenia. W kilku artykułach pochylamy się nad tekstem z trzeciego rozdziału Ewangelii wg św. Jana. Karol Madaj w swoim tekście „Narodzeni na nowo”  występuje w roli obrońcy faryzeuszów, udowadniając, że bardzo wiele im zawdzięczamy oraz że możemy czuć się „duchowymi spadkobiercami wierzących w Chrystusa faryzeuszy”. W artykule księdza Mariusza Pohla znajdziemy dogłębną analizę rozmowy Nikodema z Jezusem oraz praktyczne wnioski, płynące z niej dla naszego życia wiary. Warto zwrócić uwagę na kilka konkretnych odniesień do życia religijnego w naszej polskiej rzeczywistości. „Do życia wiecznego […] człowiek musi się narodzić z Ducha, przez osobistą decyzję wiary, powierzając w świadomy i wolny sposób swoje życie prowadzeniu Ducha Świętego.” Czytając tekst „Bóg tak umiłował świat” możemy mieć wrażenie, jakbyśmy podglądali Nikodema i Jezusa przez dziurkę od klucza. „Wszyscy najczęściej przychodzimy do Jezusa w środku jakiejś naszej nocy.”

W prostym haśle „narodzić się na nowo” kryje się głębia spotkania człowieka z Bogiem. Wojtek Bartosiak snuje rozważania, jak nowe narodzenie ma się do nawrócenia. Po wydarzeniu nowego narodzenia, potrzeba wciąż na nowo decyzji nawracania się. Zachęcam do podjęcia tej refleksji.

Bardzo ciekawym punktem tego numeru jest wywiad (rzeka) z księdzem Maciejem Krulakiem pt. „Etap prenatalny”. W Ruchu Światło-Życie opanowaliśmy do perfekcji żonglowanie pojęciami ewangelizacji, deuterokatechumenatu, formacji, diakonii. Rozmowa zbiera to, co każdy oazowicz o drodze do dojrzałości chrześcijańskiej wiedzieć powinien. A także o podejmowaniu decyzji.

W numerze nie brakuje świadectw nowo narodzonych. Ich nie zapowiadam, obronią się same – autentycznością.

„Musnął mnie. Wystarczyło.”  Arek