Europa

(158 - maj - czerwiec 2008)

Znaki obecności

Krzysztof Jankowiak

Czy w miejscu, gdzie mają siedzibę unijne instytucje możemy znaleźć ludzi wierzących?

Dzielnica europejska w Brukseli to miejsce, gdzie znajdują się siedziby instytucji unijnych. Na początku ówczesnej Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej wystarczał jeden budynek w Brukseli - charakterystyczny trójskrzydłowy Berlaymont. W miarę jednak postępów integracji europejskiej - powstawania następnych instytucji unijnych, przyłączania się kolejnych państw - obszar wokół Berlaymont został zabudowany następnymi gmachami. Najczęściej wyburzano dotychczasową zabudowę wznosząc w jej miejscu nowoczesne szklane budynki.

Nie mam jednak zamiaru pisać artykułu o architektonicznych przemianach belgijskiej i unijnej stolicy. Mówiąc o tym, iż w Brukseli w ostatnich kilkunastu latach powstała całkowicie nowa dzielnica - European District - chcę postawić pytanie o obecność katolików w tym miejscu. Unia bardzo często (i nie bez podstaw) kojarzy nam się z laicyzacją. Czy w miejscu, gdzie mają siedzibę unijne instytucje możemy znaleźć ludzi wierzących? I to nie pojedyncze osoby, ale wspólnoty wierzących?

Byłem w Brukseli półtora roku temu. Gdy w pierwszym dniu pobytu nasza grupa szła na mszę świętą, mieliśmy poczucie, że wchodzimy do katakumb. Weszliśmy bocznym wejściem (bramą wjazdową), potem wchodziliśmy na górę jakimiś zewnętrznymi schodami w podwórzu, kaplica była na strychu.

Jak się okazało, wizja owego laicyzowanego Zachodu, którą przywieźliśmy z Polski, wypaczyła nasze patrzenie. Rzeczywistość bowiem wcale nie wyglądała tak źle, jak nam się w tym momencie wydawało. Katolickie Centrum Europejskie (Foyer Catholique Européen) ulokowało się w kamienicy w niedużej odległości od gmachów unijnych - „w centrum dzielnicy europejskiej”, jak możemy przeczytać w ulotkach przedstawiających działalność Foyer. Kamienica prezentuje się całkiem okazale, choć jest dość wąska - jak wszystkie kamienice na tej ulicy. Kaplicę ulokowano początkowo na parterze, zaraz obok wejścia - zaadaptowano w tym celu dawny garaż. Tyle że po jakimś czasie kaplica ta okazała się za mała i trzeba było urządzić nową, większą. Miejsce na nową kaplicę znaleziono na samej górze, w dawnym warsztacie. Dotychczasowej kaplicy nie zlikwidowano, z tym że głównie używana jest jako miejsce adoracji Najświętszego Sakramentu, liturgie zaś odbywają się w nowej kaplicy. Tak więc powodem, dla którego musieliśmy w dość skomplikowany sposób docierać do miejsca Eucharystii, nie była konieczność ukrycia miejsca sprawowania kultu, a potrzeba znalezienia dla niego wystarczająco dużego pomieszczenia.

Foyer Catholique zostało utworzone w 1963 roku przez katolików - pracowników instytucji europejskich. Ludzie świeccy powołali stowarzyszenie, którego celem jest - w myśl statutu - „być znakiem jedności wśród chrześcijan zaangażowanych w proces jednoczenia Europy”. W praktyce jest to miejsce, w którym spotykają się katolicy pracujący w instytucjach unijnych. Można powiedzieć, że tutaj mają swoją nieformalną parafię. W Foyer Catholique odbywa się przygotowanie do sakramentów - chrztu, bierzmowania, I Komunii Świętej, do małżeństwa. Odbywają się regularne dni skupienia i rekolekcje. Spotykają się grupy dyskusyjne - i to zarówno dyskutujące na tematy „europejskie” (np. „Europa roku 2000 i chrześcijanie”) jak i ściśle religijne (np. „Nawrócenie, dar Boga i źródło nowego życia”). Są wspólne spotkania opłatkowe, zabawy, wycieczki. Młodzież ma drużynę skautową im. św. Benedykta.

To wszystko odbywa się zarówno w grupach językowych jak i na płaszczyźnie międzynarodowej. Liturgia niedzielna sprawowana jest oczywiście w ramach duszpasterstw językowych, choć nie tylko - w ostatnią sobotę miesiąca odbywają się msze międzynarodowe. W kaplicy w Foyer Catholique w sobotni wieczór odbywa się msza w języku włoskim oraz w hiszpańskim, w niedzielę wieczorem w języku polskim. Włoskie duszpasterstwo z Foyer Catholique ma również mszę w niedzielę w rano w kościele św. Franciszka, a polskie duszpasterstwo w niedzielę rano w kościele dominikanów.

     Polskie msze są więc, jak widać, dwie. Gdy w 2000 roku powstało polskie duszpasterstwo, Eucharystię odprawiano o 10.00 w niedzielę w kaplicy Foyer Catholique. Od września 2006 roku wprowadzono drugą Mszę św. po polsku - o godzinie 20.00. Powodem było przepełnienie kaplicy. Następnym zaś krokiem było przeniesienie w 2007 roku rannej mszy do kościoła dominikanów.

Wpustej przestrzeni pomiędzy Radą Europejską, Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską, siedzibą Komisarza ds. Polityki Regionalnej oraz Komisarza ds. Zatrudnienia i Spraw Społecznych widać czerwony budynek z cegły. Taki opis znajdziemy na stronie internetowej. Z daleka można dostrzec charakterystyczną sylwetkę budynku kościelnego z wieżą po lewej stronie. I to rzeczywiście w samym środku dzielnicy europejskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie głównych gmachów unijnych. Wrażenie jest więc dokładnie przeciwne niż przy pierwszym kontakcie z Foyer Catholique. Tyle, że podobnie jak wtedy - niestety tym razem - wrażenie jest mylne. Ów czerwony budynek z cegły był kiedyś kościołem przy klasztorze sióstr (sąsiednie budynki - również z czerwonej cegły - były zabudowaniami klasztornymi). Zakon wymierał, nie było powołań i w 1989 roku siostry zdecydowały się sprzedać cały kompleks klasztorny. Ulokowały się w nim jakieś unijne biura, kościół podzielono na piętra - przez dawne okna chóru można dostrzec, że mieści się w nim biblioteka.

Świadectwo laicyzacji? Na pewno. Jednak nie powiedziałem jeszcze wszystkiego. Z prawej strony do kościoła przylegała nieco od niego mniejsza kaplica, również należąca do zabudowań klasztornych. I oto w 1999 roku na prośbę katolików pracujących w instytucjach europejskich kaplica ta została odkupiona przez specjalnie utworzone stowarzyszenie powołane przez katolików świeckich wspólnie z archidiecezją Malines - Bruksela oraz zakonem jezuitów. Po remoncie została uroczyście otwarta w 2001 r. jako kaplica Zmartwychwstania.

Kaplica po sprzedaniu przez siostry również została podzielona na piętra i podział ten został zachowany. Na parterze jest coś w rodzaju hallu, urządzane są w tym miejscu wystawy sztuki sakralnej. W krypcie znajduje się miejsce adoracji Najświętszego Sakramentu. Pierwsze piętro to właściwa kaplica, w której sprawowane są liturgie. Na drugim piętrze są pomieszczenia biurowe, tam też odbywają się spotkania mniejszych grup.

Kaplica Zmartwychwstania jest miejscem spotkań i modlitw parlamentarzystów europejskich i urzędników unijnych. Codziennie rano odbywa się tam jutrznia - uczestniczy w niej zazwyczaj około 25 osób. Są to osoby rozpoczynające dzień wspólną modlitwą w drodze do pracy - z kaplicy rzeczywiście wszędzie jest blisko. Po mszy wszyscy spotykają się na wspólnym śniadaniu.

Dwa razy w tygodniu w kaplicy odprawiana jest msza święta. Oprócz tego dwa razy w miesiącu na międzynarodowej Eucharystii spotyka się młodzież. Również dwa razy w miesiącu, w drugi i czwarty piątek w południe na otwarte modlitwy, szczególnie w intencji pokoju na świecie zaprasza jeden z najbardziej znanych międzynarodowych ruchów katolickich, Wspólnota św. Idziego.

Kaplica od swego otwarcia jest miejscem modlitw i spotkań ekumenicznych. Modlitwy poranne mają ekumeniczny charakter. Raz w tygodniu ekumeniczną modlitwę prowadzi pastor luterański. Dwa razy w miesiącu odbywają się nabożeństwa kościoła luterańskiego z Finlandii.

Oprócz tego w kaplicy odbywają się wykłady, koncerty, spotyka się grupa studium biblijnego.

„To miejsce jest symbolem wymiaru duchowego zjednoczonej Europy” - mówi opiekująca się na co dzień kaplicą siostra Dominique (Sacré Coeur).

Trzecie miejsce, o którym chcę napisać, nie budziło żadnych mylnych skojarzeń. Byliśmy na Eucharystii, na której młodzi ludzie prowadzili śpiewy, czytali czytania, podejmowali posługi. Po Eucharystii zaproszono nas na śniadanie. W ten sposób poznaliśmy wspólnotę La Viale Europa.

La Viale to wspólnoty życia, gromadzące młodych ludzi - pierwsza powstała w 1968 roku we Francji. Nazwa pochodzi od niewielkiej wioski w Sewenach, gdzie po raz pierwszy grupa młodych ludzi wraz z założycielem wspólnoty przeżyła doświadczenie życia wspólnotowego. Do La Viale można przyjechać - na kilka dni, kilka miesięcy lub nawet kilka lat, by razem z innymi żyć i tworzyć wspólnotę. Istnieją cztery wspólnoty La Viale - jedna we Francji i trzy w Belgii.

W grudniu 1997 roku pięcioro młodych ludzi zapoczątkowało wspólnotę La Viale w dawnym domu formacyjnym Zgromadzenia Najświętszego Sakramentu w Brukseli - również w pobliżu dzielnicy europejskiej. Pragnęli stać się zaczynem wspólnoty modlitewnej blisko instytucji unijnych.

Do Brukseli przybywają corocznie dziesiątki młodych ludzi z całej Europy, aby odbywać staż w instytucjach europejskich. Niektórzy otrzymują następnie stałą pracę, inni wracają do swoich krajów. La Viale stwarza im możliwość przeżycia czasu w Brukseli w katolickiej wspólnocie zamieszkania i modlitwy.

Zasady życia wspólnotowego są bardzo konkretne - wspólnota spotyka się na modlitwie trzy razy dziennie, mieszkańcy La Viale podejmują obowiązki nie tylko w sprawach duchowych, ale także np. mają dyżury dotyczące sprzątania. Jak mówią, tworzą wspólnotę modlitwy, miłości i wzajemnej służby.

Skład wspólnoty ciągle się zmienia - poszczególne osoby pozostają w Brukseli od kilku miesięcy do kilku lat. W jadalni, w której jedliśmy śniadanie, na ścianie wiszą zdjęcia dawnych członków wspólnoty. Przed dziesięć lat przewinęło się przez La Viale Europa około stu osób. Byli i są wśród nich również Polacy.

Wspólnota jest znakiem w dzielnicy, w której znajduje się jej siedziba. Początkowo mieszkańcy traktowali członków wspólnoty z dystansem, nawet obawiali się ich. Teraz coraz częściej zdarza się, że przychodzą do nich, zadają pytania o to, co to znaczy wierzyć.

Mógłby ktoś stwierdzić, że miejsca o których napisałem, nie obejmują zbyt wielu osób. Oczywiście - nie ma mowy o duszpasterstwie masowym, jak w Polsce. Myślę jednak, że też możemy się od katolików z Brukseli czegoś nauczyć. Czy np. jest wiele w Polsce takich miejsc, gdzie wierzący w drodze do pracy mogą się spotkać na jutrzni? Albo czy w Polsce istnieją możliwości, by młodzież wyjeżdżająca do innych miast (choćby na studia) mieszkała w katolickiej wspólnocie?

Na koniec jeszcze jedna refleksja. Być może gdyby dzielnica europejska powstawała sto lat temu, zbudowano by w jej centrum wielki kościół. I dziś pewnie świeciłby pustkami. Osobiście wolę tę kolejność, jaka ma miejsce w Brukseli - zaczynanie w niewielkiej kaplicy, która po pewnym czasie okazuje się za mała. I tworzenie nowej-starej kaplicy na oddolne prośby wierzących.