Wieczernik
dla Ciebie

Porozmawiajmy o nudyzmie

Podczas wakacyjnej wycieczki z rodziną, słuchaliśmy w radiu audycji - dyskusji na temat nudyzmu. Reporterka rozmawiała z nudystami na plaży nudystów. Uzasadnienia takiego stylu życia, jakie podawali rozmówcy, na pierwszy rzut oka wydają się być wspaniałe. Nudyści nie wstydzą się siebie, wszystko jest dla nich naturalne. Ich styl nie wynika z preferowania seksualności człowieka i rozbudzania erotycznego, ale z tego, że chcą być bliżej natury, czuć się swobodnie, bez ograniczeń. Jest to wyraz wolności duchowej.

Jeżeli ktoś ma piękne ciało, to dlaczego nie miałby go pokazać? - stwierdziła jedna ze słuchaczek. Przecież nie chodzi o striptiz, czy jakąś formę wyzwalającą podniecenie seksualne, ale zwyczajne bycie sobą.

Mąż wtedy zapytał, co ja o tym myślę. Oczywiście, zawsze wiedzieliśmy, że nudyzm nie jest przejawem nowej kultury życia zgodnej z planem Bożym, miewałam jednak trudności ze sformułowaniem rzeczowej argumentacji. Tym razem nasunęło mi się kapitalne skojarzenie. To, czego pragną nudyści, to dokładnie stan raju, w jakim żyli Adam i Ewa: "Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu" (Rdz 2,25). Dopiero po grzechu pierworodnym, gdy dali się skusić wężowi i zjedli owoc z zakazanego drzewa, "skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu" (Rdz 3,8).

Dlaczego się skryli? Adam odpowiedział: "bo jestem nagi" (Rdz 3,10). Cóż z tego wynika? Skażenie przez grzech człowieka spowodowało powstanie uczucia wstydu. Wstyd ochrania godność kobiety i mężczyzny. Broni przed sprowadzeniem do poziomu rzeczy. Grzech sprawia, że zawsze kobieta (zwłaszcza) i mężczyzna są narażeni na wykorzystanie. Wystarczy, że mężczyzna, ukryty za krzakami na plaży nudystów, podgląda z pożądliwością rozebraną kobietę, która może nawet nie być tego świadoma. Wstyd jest naszą naturalną ochroną i przełamanie wstydu przez kobietę wyzbywa ją tej naturalnej ochrony, której już nie odbuduje.

Kobieta i mężczyzna wstydzą się inaczej. Kobieta wstydzi się pokazywać swoje ciało, żeby nie stało się obiektem pożądania. Mężczyzna wstydzi się, gdy pożądliwie patrzy na kobietę.

Od zarania dziejów, od Adama i Ewy, człowiek zakrywa swoje intymne części ciała. Należy im się szczególny szacunek i troska. Jest tylko jedna sytuacja, w której człowiek przestaje się wstydzić. Karol Wojtyła posługuje się pojęciem absorpcji wstydu przez miłość. Polega to na tym, że dopiero w sytuacji, kiedy mężczyznę i kobietę łączy miłość osobowa odnosząca się z pełnym szacunkiem do osoby drugiego człowieka, uczucie wstydu opada jak zasłona. Jednak nie zostaje zburzone. Wstyd pozostaje. Dlatego mężatka mająca kilkoro dzieci też potrafi się zarumienić ze wstydu jak panienka.

Plaża nudystów to nie Eden Adama i Ewy. Tu nie ma stanu doskonałej miłości łączącej wszystkich ludzi. Tu uczucie wstydu przełamuje się, burząc tym samym naturalną osłonę godności człowieka. Skażona grzechem ludzka natura zawsze będzie skłonna do pożądliwego spojrzenia na ciało drugiej osoby.

Jolanta Jadwiga

Poczatek
Index numerów
Najpiękniejsze wersety
O nas... i do nas...
W szkole animatora
Szkoła modlitwy
Na pogodne wieczory
Wieczernik domowy
Wieczernik dla Ciebie
Praca na sobą
Czystość
Miłość
Zasady prenumeraty
Serwis Oazowy