Świeccy w Kościele

(228 - wrzesień - październik 2019)

z cyklu "Biblioteczka"

Ambasador

Krzysztof Jankowiak

Hanna Suchocka była premierem, ministrem sprawiedliwości, przez wiele lat posłanką na sejm a w latach 2001-2013 polskim ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej. Łatwo zauważyć, że był to czas pod wieloma względami przełomowy – koniec pontyfikatu Jana Pawła II, pontyfikat Benedykta XVI i początek pontyfikatu Franciszka. Książka wspominająca ten kilkunastoletni pobyt autorki w Rzymie nosi więc uzasadniony tytuł „Ambasador u trzech papieży”. Stanowi ona z jednej strony opowieść niezwykle ważnych dla Kościoła czasach, z drugiej osobiste świadectwo.

Hanna Suchocka opisuje wydarzenia, w których uczestniczyła jako ambasador, książka jest jednak czymś daleko więcej niż kro-niką zajęć dyplomaty. Jest to opowieść o spotkaniu z Rzymem – Rzymem jako miastem, rzymskim  światem dyplomatycznym, Rzymem jako siedzibą głowy Kościoła, Rzymem jako świadkiem historii i wreszcie Rzymem jako miejscem zamieszkania i po-bytu wielu ciekawych ludzi. Narracja książki z jednej strony toczy się chronologicznie – zaczynając od pierwszych dni pracy w ambasadzie aż do zakończenia misji, z drugiej jednak co jakiś czas zatrzymuje się na opisach rzymskich światów i zwyczajów – kościelnych, towarzyskich, dyplomatycznych. Autorka ma lekkie pióro, opowieść więc toczy się wartko, lektura staje się pasjo-nująca, od książki trudno się oderwać. 

Co bardzo istotne, autorka jest osobą głęboko wierzącą. Nie epatuje tym, jednak ogromną wartością jest jej spojrzenie na Rzym, posługę papieża, na spotykanych ludzi i pełnioną misję przez pryzmat wiary. Widać, że bliscy są jej kolejni papieże, że stara się rozumieć ich misję, podejmowane przez nich decyzje, nie stawia siebie w roli sędziego a raczej towarzysza ich drogi.

W książce nie znajdziemy żadnych sensacji ani ujawniania tajemnic dyplomatycznych. Hanna Suchocka podkreśla dyskrecję, jako cechę, która powinna cechować prawdziwego dyplomatę, zwracając uwagę, że niestety również w tej sferze coraz częściej się o niej zapomina. „Ambasador u trzech papieży” nie zdradzając więc tajemnic, nie opowiadając o żadnych skandalach jest najlepszym dowodem na to, że sam przekaz prawdy jest najbardziej ciekawy.