Polecamy artykuł - „Między urzędem a charyzmatem”

W naszym kraju urzędnicy nie cieszą się szczególnie wielką sympatią obywateli. Nie sposób teraz głębiej dociekać przyczyn takich nastrojów – po części to pewnie dziedzictwo słusznie minionego ustroju, po części – niezbyt doskonałego prawa, które z machiny biurokratycznej czyni czasem (zbyt często?) narzędzie opresji, po części zaś zwykłych ludzkich wad i niedoskonałości, które pod wpływem biurowego stresu ujawniają się nazbyt wyraźnie i są też wybiórczo zapamiętywane przez petentów. Dla nas istotny jest efekt: słowa „urząd” i „urzędnik” nie kojarzą nam się dobrze. I można, a nawet należy się spodziewać, że coś z tych negatywnych skojarzeń odzywać się w nas będzie także na dźwięk takich...