Bioetyka

(175 - listopad - grudzień 2010)

Cztery miłości

Joanna Krych

Miłość. Nie ma chyba w naszym życiu słowa używanego częściej i… bardziej lekkomyślnie. Tysią­ce razy dziennie, w codziennych rozmowach, w reklamach, pio­senkach, we wszystkich dziedzi­nach życia, przewija się to słowo. Tak często, że przestajemy zasta­nawiać się nad jego znaczeniem, jego bogactwem.

Lewis opisując „cztery miło­ści” stara się nam uświadomić, że miłość niejedno ma imię, a każde z nich jest tak samo potrzebne i wartościowe. Autor przybliża nam przywiązanie, przyjaźń, mi­łość erotyczną i miłość Caritas będącą miłością Boga i bliźniego. Pomaga nam nie tylko dokładnie przyjrzeć się każdemu rodzajowi miłości z osobna (zaskakuje nas przy tym bogactwo treści każdej odmiany miłości), lecz także dostrzec powiązania między nimi, uświadamiające nam, że tak naprawdę w naszym życiu powinna być obecna miłość w każdym swym przejawie.

Z całą pewnością, choć książ­ka nie jest dużych rozmiarów, wymaga ona nieco cierpliwości i refleksji podczas lektury. Nie jest jednak napisana trudnym ję­zykiem, Lewis swoje rozważania często podpiera przykładami z codziennego życia. Jednakże bogactwo treści, jakie niesie ze sobą słowo „miłość”, a które otwiera się przed nami stopnio­wo, w miarę czytania książki, zmusza nas do odniesienia słów autora do naszego życia i nasze­go wcześniejszego rozumienia tej najważniejszej cnoty.

„Cztery miłości” to książka dla każdego. Dla tych, którzy „nie wierzą” w miłość, nie dostrzegają jej sensu i głębi, lecz także dla tych, którzy kochając, chcą jesz­cze pełniej i głębiej przeżywać to uczucie. Dla każdego z nich bę­dzie to cenna lektura, która mo­że wzbogacić uczucia i życie.