Duch i materia wiary

(212 - wrzesień - październik 2016)

z cyklu "To lubię"

Dotknąć historii

Karol

Moje zamiłowanie do rekonstrukcji historycznych rozpoczęło się kilka lat temu, gdy w czasopiśmie „Odkrywca” znalazłem zaproszenie na rekonstrukcję historyczną bitwy pod Bzurą organizowane w Brochowie. Byłem na tyle zafascynowany całym przedstawieniem, że zacząłem interesować się tym czy w mojej okolicy również takie inscenizacje historyczne się odbywają oraz jak można byłoby się w nie czynnie włączyć. Z czasem wstąpiłem  do Stowarzyszenia Historycznego Pułk 37, które zrzesza osoby zainteresowane historią wojskowości, podtrzymywaniem tradycji wojskowych i patriotycznych, zwłaszcza z okresu dwudziestolecia międzywojennego. 

Stowarzyszenie zajmuje się renowacją historycznego uzbrojenia, wyposażenia i umundurowania, a także upowszechnianiem wiedzy historycznego o Wojsku Polskim i tradycjach patriotycznych. Członkowie stowarzyszenia są zapraszani na żywe lekcje historii, podczas których z zapałem opowiadają dzieciom i młodzieży np. o dorobku generała Sosabowskiego. Uczestniczą także w renowacji nagrobków żołnierzy z czasów wojny. Szczególne miejsce zajmuje ponadto poznawanie historii wojskowości na ziemi kutnowskiej, gdzie stowarzyszenie ma swoją siedzibę. 

Członkowie stowarzyszenia biorą także częsty udział w rekonstrukcjach historycznych, które w ostatnich latach są licznie organizowane w różnych częściach Polski. Jednak największe zaangażowanie jest corocznie związane z przygotowaniem Zlotu Grup Rekonstrukcji Historycznych Odyseja Historyczna, który od kilku lat organizowany jest w lipcu w Leszczynku pod Kutnem. Podczas imprezy, która ma już swoich wiernych sympatyków, można rzeczywiście dotknąć historii na żywo. Każdy znajdzie tam coś dla siebie: dzieci mogą zobaczyć jak żyło się w średniowieczu, można wejść do wojskowych okopów, dać się zrekrutować do wojska, przebywać w szpitalu polowym, zobaczyć samoloty z początku ubiegłego wieku, zobaczyć walki wojów średniowiecznych, przepłynąć po stawie łodzią wikingów, a dla miłośników wybuchów czeka kilka dobrze przygotowanych pokazów dynamicznych odtwarzających wybrane epizody np. z czasów drugiej wojny światowej itp. Oczywiście wszędzie można także zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie i porozmawiać z rekonstruktorami niemalże z całej Polski, którzy z zapałem opowiadają o swoich pasjach. 

Moje zaangażowanie w działalność stowarzyszenia, a najbardziej w organizację Odysei pozwala mi na poznawanie na żywo historii Polski, a także na zarażanie tą pasją najbliższych.