Chrześcijanin w społeczeństwie

(209 - marzec - kwiecień 2016)

z cyklu "Czego uczy nas Tora?"

Izaak ocalony

Karol Madaj

Izaak patrzył na nóż, który ojciec Abraham miał zaraz przyłożyć do jego gardła. Syn zgodził się na taką ofiarę. Nie uciekał, nie wyrywał się, lecz dał się związać. Choć z pewnością bardzo się bał, był posłuszny swojemu ojcu aż do śmierci.

Nic dziwnego, że dla chrześcijańskich komentatorów niewinny Izaak był typem Chrystusa. Co ciekawe, na pewne analogie z męką Jezusa z Nazaretu zwracają uwagę także rabini. W jednym z midraszy czytamy, że Izaak niósł drewno na swoich plecach, podobnie jak skazaniec niesie na swych ramionach krzyż. Wedle tradycji miejscem, które Bóg wskazał Abrahamowi (w. 2) była góra Moria, późniejszy teren budowy świątyni w Jerozolimie (2 Krn 3,15), a nasza historia wydarzyła się dokładnie tam, gdzie stanął ołtarz świątyni jerozolimskiej, na którym składano ofiary ze zwierząt. Do dziś w meczecie Omara na wzgórzu świątynnym znajduje się skała, gdzie – jak wierzą muzułmanie – leżał związany Izaak. W żydowskiej tradycji łączono ofiarę Izaaka z Paschą. W późniejszym judaizmie uważano, że ofiary świątynne były akceptowane przez Boga właśnie ze względu na zasługi Izaaka. W rycie świątynnym jego posłuszeństwo było wspominane podczas składania ofiar. Dla nas, chrześcijan, ofiary ze zwierząt zapowiadały coś więcej: ofiarę Baranka Bożego – Jezusa Chrystusa. Wzgórze Golgoty, na które Jezus wniósł swój krzyż, znajdowało się niedaleko świątyni. Sam Jezus, interpretując własną misję, odnosił się do wydarzeń z góry Moria. W ewangelii św. Jana powiedział: „Abraham ujrzał mój dzień i ucieszył się” (J 8,56). Zdaniem części Ojców Kościoła Abraham, trzymając przygotowany do ciosu nóż, „ucieszył się” wizją Jezusa wskrzeszonego z martwych.

Anioł Pański zawołał z nieba „Abrahamie, Abrahamie!” (w. 11). Sam Bóg powstrzymał rękę patriarchy. Próba została zakończona. Abraham udowodnił, że był gotowy poświęcić syna na chwałę Bogu. Jego wiara i posłuszeństwo okazały się bezgraniczne (w. 12). Bóg nie pragnął ofiar z ludzi, pokazał to zsyłając barana, który został złożony w ofierze w zastępstwie Izaaka (w.13). Abraham nie splamił się ofiarą z człowieka, a Bóg nie został pozbawiony ofiary.

Zauważmy, że Anioł Boży interweniował dosłownie w ostatnim momencie. Tora uczy nas tu, że ci, którzy ufając Bogu, przechodząc próbę wiary, muszą liczyć się z tym, że Bóg często działa „na ostatnią chwilę”. On chce, by nie było żadnych wątpliwości, że ocalenie przychodzi z Jego ręki.

Finałem opowieści jest wypowiedzenie przez Boga obietnic (w. 16-18). Zdaniem Orygenesa istotne są tu słowa „po raz drugi” (w. 15), bo choć powtórzone zostały te same zapowiedzi, które Abraham usłyszał wiele lat temu podczas nocnego objawienia (por. 15,5), to jednak chodzi tu o dwie różne sprawy. Zdaniem egzegety pierwsze obietnice dotyczyły potomstwa „wedle ciała”, czyli tych, którzy będą trwać w przymierzu obrzezania. Natomiast podczas męki Izaaka została wypowiedziana obietnica, którą należy odnosić do ludu otrzymującego zbawienie przez mękę i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Drugie obietnice są „z wiary” i odnoszą się do duchowego ojcostwa Abrahama. To Jezus Chrystus jest zapowiadanym tu potomkiem Abrahama (w. 17). Bóg obiecał, że Jego Syn zostanie złożony w ofierze dla odkupienia grzechów ludzi i to On będzie błogosławieństwem dla wszystkich narodów. Ci zaś, którzy znajdą się w założonym przez niego Kościele, będą wzorem szczęścia dla wszystkich ludzi na ziemi (w. 18).

Żydowskich komentatorów zastanawiało, dlaczego Tora nie wspomina o Izaaku, opisując Abrahama wracającego do swoich sług (w. 19). Rabin Ibn Ezra uważał, że czas przeszły w wyrażeniu „ponieważ to uczyniłeś” (w. 16) oznacza, że ofiara na górze Moria faktycznie się dokonała, a dopiero po trzech dniach Izaak został cudownie wskrzeszony z martwych. Inni rabini twierdzili, że Izaak wprawdzie nie został zabity, ale też nie powrócił z ojcem do Beer Szewy. Pozostał sam na górze Moria i pojawił się – zarówno z powrotem w domu, jak i na kartach Tory – dopiero po śmierci Sary, gdy Abraham posłał sługę po żonę dla niego (Rdz 24). Zdaniem żydowskich uczonych akeda (dosł. związanie) Izaaka mocno nadwyrężyła rodzinne więzy. W obliczu śmierci Izaak miał stracić wzrok, a Sara umarła na wieść o tym, że Abraham wraca do domu bez syna (23,1). W tej interpretacji rodzina Abrahama zapłaciła wysoką cenę za jego posłuszeństwo Najwyższemu.

Na koniec widzimy, że Bóg cały czas realizował swój plan przekazywania życia (w.20-24). W rodzinie Nachora urodziła się Rebeka (w. 23). Ona miła zostać żoną Izaaka. Razem mieli dać życie Izraelowi i zostać prarodzicami Mesjasza.