Chrześcijanin w życiu publicznym

(188 - wrzesień - październik 2012)

z cyklu "Szkoła modlitwy"

Jak Jezus modlił się w obliczu swojej śmierci? (Youcat nr 476)

s. Rita od Chrystusa Sługi WNO

W obliczu śmierci Jezusa przeszywał do żywego ludzki strach. Znalazł jednak siłę, aby także w tej godzinie powierzyć się Ojcu niebieskiemu: <<Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, oddal ten kielich ode Mnie! Jednak nie to, co Ja chcę, lecz co Ty>> (Mk 14,36).

<<Jak trwoga to do Boga>>. Niemal każdy człowiek doświadcza tego w swoim życiu. Jak modlił się Jezus w obliczu śmiertelnego zagrożenia? Jego przewodniczką przez te godziny była absolutna gotowość do zawierzenia się miłości i opiece swego Ojca. Mimo to wypowiedział modlitwę z dna otchłani, najbardziej rozpaczliwą z modlitw żydowskich, w chwili śmierci: <<Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił>> (Mk15,34 zaczerpnięte z Ps 22,2). Wszelka ludzka rozpacz, lament, krzyk wszystkich czasów i tęsknota za pomocną ręką Boga zawierają się w tym wołaniu Ukrzyżowanego. Mówiąc: <<Ojcze, w Twoje ręce oddaję mojego ducha>> (Łk 23,46), wyzionął ducha. Brzmi tu bezgraniczne zaufanie do Ojca, którego moc zna drogę do przezwyciężenia śmierci. W ten sposób modlitwą podczas umierania Jezus antycypuje wielkanocne zwycięstwo przez swoje Zmartwychwstanie”.

***

Strach. Poczucie zagrożenia, sytuacja bez wyjścia. Przytłaczające cierpienie albo przewidywanie czegoś niszczącego. Znamy go. Naturalny, ludzki? W  strachu kryje się coś więcej...

Gdy Duch Święty woła i zaprasza, by zrobić coś dobrego – strach jest w ręku Złego potężnym paralizatorem o szerokim działaniu. Jeśli zostanie dopuszczony do serca - blokuje Bożą inicjatywę i pozostawia w lękliwej bierności (walka Jezusa z tym strachem – to Ogrójec).

Gdy niepewna lub groźna sytuacja jest szansą, by wreszcie odnaleźć bezpieczne ramiona Ojca z Nieba, odkryć Jego siłę, troskę i serce – strach jest w ręku Złego potężnym izolatorem, zamykającym nas w tworzeniu własnych „planów awaryjnych”, w samotnej, nerwowej szarpaninie lub w rozpaczy – byle daleko od Boga, byle nawet o Nim nie wspomnieć... A samotność pogłębia lęk (walka Jezusa z tym strachem – to godziny krzyża).

Przez strach i przez śmierć każdy musi przejść sam. Jezus to przyjął. Patrzę na Niego szukając odpowiedzi, jak zwyciężyć strach? Przez modlitwę! Jak przejść przez tunel śmierci bezpiecznie? W modlitwie.

Psalm22 w ustach Konającego zdradza samotność: ogromną pustkę po najbliższych uczniach, Apostołach... i w najczulszym zakątku serca rozdzierającą wątpliwość: gdzie Ojciec? 

W tym samym Psalmie brzmi... zaufanie, niezłomne i nie bezpodstawne. „W Tobie nasi ojcowie ufność pokładali, zaufali Ci, a Tyś ich uwolnił”[w.5]. Historia przodków to dowód działania Boga, który wybawia. 

O co modli się Jezus? „Nie stój z dala ode mnie!”[w.11] – to wołanie o obecność Ojca i Jego bliskość. Czy Ojca nie ma?... „JESTEM, KTÓRY JESTEM” nie potrafi być nieobecny. Ludzkie „nie czuję” nie znaczy: „nie ma Go”! 

„Ocal(...) moje życie, wybaw  mnie!”[w.21]. Ojciec nie jest głuchy ani nieczuły na tę prośbę! Spełni ją i to w sposób przerastający oczekiwania... cierpliwości! Za trzy dni...

„Chwalić Cię będę”[w.23], „moja dusza będzie żyła dla Niego, potomstwo moje Jemu będzie służyć” [w.30-31]. Ta pewność Jezusa-Człowieka w otchłani śmierci jest oszałamiająca. Nie zostanie zawiedziona.

Jest taki wizerunek Trójcy Świętej: Ojciec podtrzymuje ramiona krzyża, na którym wisi Syn, a z przebitego Serca Jezusa darowany zostaje Duch Ożywiciel. Tę samą tajemnicę przeżywamy w Eucharystii: „Podczas konsekracji Jezus wprowadza nas w głęboki i bezpośredni kontakt z chwilą, w której umiera z miłości do Ojca. Lecz ten moment ściśle odpowiada(...) momentowi, w którym Ojciec przyjmuje Go w miłości i wieńczy chwałą. (...)W tym momencie Jezus-człowiek staje się (wg św. Pawła) <<Duchem dającym życie>>” [mnich kartuski, „Eucharystia tajemnica ślubna”].

Tylko modlitwa może sięgnąć w tajemnicę więzi Ojca i Syna, w słowa, którymi Ojciec mógł Syna przyjąć w ramionach po Męce. Tylko modlitwa może Cię zanurzyć w tę Miłość, dla której Jezus przyjął śmierć. „Lecz z tej śmierci życie tryska”, życie dla Ciebie. Bierzesz?