Ewangelizacja bez granic

(166 - lipiec - sierpień 2009)

z cyklu "Wieczernik dla Ciebie"

Jak nawiązać kontakt

Kasia i Tomek Jarosz

Kiedy ktoś nam się podoba to szukamy okazji i sposobu by go poznać. Nie jest to łatwe w sytuacji gdy obiekt zainteresowania jest nam znany jedynie z widzenia i niewiele o nim wiemy. Nawet wtedy jednak jest szansa nawiązania kontaktu, choć zawsze musimy dostosować jego formę do okoliczności w jakich tę osobę spotykamy. 

Jeśli jest to osoba, którą widujemy np. na uczelni lub w szkole to najprostszym sposobem będzie dowiedzieć się kiedy ma zajęcia i tą sytuację wykorzystać. 

I wtedy można:

  • zapytać o godzinę,
  • zapytać o jakiś przedmiot/nauczy-cielkę/książkę. Np. jeśli jest w rów-noległej klasie i uczy Was choć jeden wspólny nauczyciel możesz zapytać: „u was też dziś matematyki nie było? Nie wiesz czy pani x jest chora? Dokąd jej nie będzie? Kto będzie na zastępstwie?” Jeśli jest w wyższej klasie spytaj o jakiś przed-miot/nauczyciela, który u nich już jest a u Was jeszcze nie,
  • spytać o akademię dotyczącą całej szkoły albo jakieś inne wydarzenie,
  • pożyczyć jakąś książkę – jeśli wiesz, że ją ma, a jest to rzadki egzemplarz,
  • można też poprosić o pomoc w jakiejś drobnej sprawie np. spytać czy nie ma przypadkiem ładowarki do Twojej komórki. Jeśli zrobi to chętnie to znaczy, że jest do Ciebie pozytywnie nastawiony,
  • jeśli jest to ktoś z Twojej klasy proponujemy zgłosić się na ochotnika do wyniesienia z klasy rzutnika/sto-jaka/mapy/ekranu/tablicy itp. i jeśli on jest w pobliżu poprosić o pomoc w niesieniu,
  • a może ktoś z Twoich znajomych go zna? Jeśli tak, możesz delikatnie wybadać co wie na jego temat albo poprosić o zapoznanie – jednak tak, by wyglądało to na przypadkowe spotkanie a nie specjalnie zaaranżowane. Jeśli jest to znajomy kolegi czy koleżanki istnieje szansa, że spotkacie się na jakiejś imprezie – a wtedy będzie jeszcze łatwiej. Może ta osoba interesuje się czymś konkretnym i mógłbyś na ten temat porozmawiać?

Jeśli znasz tę osobę trochę lepiej, tzn. ona kojarzy kim jesteś, może nawet mówicie sobie „cześć” sytuacja jest jeszcze lepsza:

  • możesz wtedy zagadnąć ją bezpośrednio lub za pomocą jakiegoś komunikatora. Zacznij rozmowę na jakiś temat, który jest jej znany, żeby mogła się wykazać,
  • jeśli zdarzyło wam się być na wspólnej wycieczce i np. robiłeś zdjęcia poproś o maila, żebyś mógł je przesłać. Jeśli to ta osoba robiła zdjęcia sam daj jej adres mailowy i ją o zdjęcia poproś. Pochwal jej zdjęcia i spytaj czy lubi fotografię, czy ma może jeszcze jakieś inne swoje zdjęcia np. krajobrazów, przyrody. To taka mała zachęta. Jeśli będzie Tobą troszkę zainteresowana to może nawet Cię na oglądanie tych zdjęć zaprosi.

Jeśli tę osobę znasz z kościoła lub jakiejś wspólnoty to już w ogóle masz dużo możliwości:

  • spytaj ją po Mszy św. czy nie wie kiedy jest...( i tu wymieniasz jakąś uroczystość jaka odbywa się w Waszej parafii np. Droga Krzyżowa ulicami miasta i czy trzeba przynieść świece, zbiórka na jakiś cel, pielgrzymka; jeśli nie wiesz – w jakich godzinach jest czynna parafialna biblioteka czy kiosk, czy zna numer telefonu lub maila do ks. X, kiedy ma spotkania wspólnota Y),
  • jeśli sam jesteś zaangażowany w jakąś przykościelną działalność, możesz ją zapytać czy nie zechciałby pomóc np. w roznoszeniu paczek wielkanocnych lub czy nie byłby zainteresowany spotkaniami jakiejś wspólnoty i jako uzasadnienie podać: „bo często widzę Cię w kościele, więc pomyślałam, że może chciałbyś się włączyć bardziej aktywnie”.

Oczywiście może wydawać się, że to trochę głupio wygląda – ni z tego ni z owego napadasz na chłopaka czy dziewczynę i coś proponujesz. Ale z drugiej strony to wcale nie jest taki ktoś zupełnie anonimowy. Parafia jest swego rodzaju wspólnotą, a więc nie zaczepiasz nagle pierwszego lepszego człowieka z ulicy tylko kogoś, kogo od dłuższego czasu widzisz, o którym wiesz gdzie mieszka i że jest wierzący i praktykujący. Podstawowe dane zatem masz. Jeśli udałoby Ci się np. przy okazji zdobyć jego adres mailowy, numer gadu-gadu lub numer telefonu (jak? np. on mówi, że za bardzo nie ma czasu, może innym razem itp. więc go pytasz czy w przyszłości chciałby to i to. On na to – pewnie przez grzeczność – ale mniejsza o to – że tak, oczywiście. Więc prosisz go o kontakt, żeby w razie czego przesyłać kiedyś informacje) to wysyłasz mu informacje i życzenia świąteczne. Rozumiemy, że to wcale nie jest takie proste. Ale jeśli ta osoba choć troszkę jest Tobą zainteresowana lub w trakcie rozmowy się zainteresuje to wykorzysta tę sytuację na pewno. Jeśli nie – trudno – będziesz wiedział, że spróbowałeś.

Gdy już przełamiemy pierwsze lody i uda nam się z kimś po raz pierwszy porozmawiać to korzystajmy z tej sytuacji. Mówmy tej osobie „cześć” gdy ją widzimy, uśmiechajmy się a gdy to możliwe zawsze podejdźmy i porozmawiajmy choć przez chwilę. A o czym rozmawiać? Najlepiej wiedzieć coś o tej osobie, np. czym się interesuje, gdzie pracuje lub do jakiej szkoły chodzi – i nawiązywać do tych tematów. A ponieważ jak kogoś dobrze nie znamy, to nie bardzo mamy tematy wspólne, dobrze jest wcześniej też przygotować sobie kilka rezerwowych tematów, takich w których Ty dobrze się czujesz ale które będą na tyle uniwersalne i zrozumiałe, że nie znudzą rozmówcy (odradzamy np. rozmowę z dziewczyną o samochodach lub fizyce). Możesz nawiązywać do czegoś co akurat widzicie lub słyszycie, do jakiegoś wydarzenia kulturalnego w szkole, w parafii, na osiedlu, możesz opowiedzieć jakąś anegdotę, ciekawostkę. Możesz delikatnie zahaczać o tematy, które pozwolą Ci ją poznać bliżej np. rodzeństwo, hobby, zwierzęta w domu, miejsce zamieszkania (w kon-tekście historii tej dzielnicy czy miejsco-wości – jeśli nie będzie zbyt dużo wie-działa, delikatnie zaproponuj, że kiedyś możecie się krajoznawczo wybrać tu i tu, że możesz jej coś ciekawego pokazać). Dobre wrażenie robi na kobietach fakt, że mężczyzna ma konkretne zainteresowania. To dowód, że jest inteligentny, że może coś zaoferować kobiecie, że nie marnuje czasu, że chce coś osiągnąć. To kobiecie imponuje. Wykorzystuj to. A jak już całkiem zabraknie tematu to powiedz dziewczynie delikatny komplement. Zwracaj uwagę na to co mówisz, jednak nie kontroluj każdego wypowiadanego słowa i nie spinaj się bardzo, bo będziesz się denerwować i może to sztucznie wyglądać. Nawet jeśli bardzo Ci zależy, żeby dobrze wypaść w rozmowie pomyśl, że to po prostu na razie Twoja koleżanka i że ona akceptuje Cię takiego jakim jesteś a rozmowa sama się potoczy.

Oczywiście Pan Bóg wie czego nam potrzeba ale człowiek też musi czasem wykonać jakiś ruch, „dać Panu Bogu szansę”, bo inaczej będzie jak w tym kawale o pewnym Żydzie, który całe życie modlił się o to, by wygrał na loterii ale nigdy nie kupił losu. Jeśli zatem masz możliwość to spróbuj nawiązać jakiś kontakt, to będzie ten Twój ruch, a jeśli będzie to zgodne też z wolą Bożą to już Pan Bóg na pewno dalej zadziała. Natomiast broń Boże nie wręczaj żadnego listu z wyznaniem miłości ani nie mów o tym. Miałbyś bowiem gwarantowany początek końca i nawet najlepiej zapowiadająca się znajomość byłaby „spalona” a ty sam najadłbyś się wstydu.

A czy inicjatorem znajomości może być dziewczyna? Wiadomo bowiem, że jej jest trudniej, gdyż od wieków to mężczyzna stara się o kobietę, zresztą ona sama z reguły źle czuje się w takiej roli. Tak, oczywiście, może ona pierwsza wykazywać zainteresowanie chłopakiem – do pewnego stopnia. Nie ma bowiem nic złego w tym, że to jej pierwszej ktoś się spodoba. Nie jest to nic złego, że ona pierwsza nawiąże z chłopakiem kontakt. Jeśli uważa, że chłopak jest wartościowy i czuje lub nawet wie (gdyż np. trochę go zna), że mogliby się dobrze dogadywać w wielu sferach to nic nie stoi na przeszkodzie, by to ona pierwsza do niego podeszła lub napisała. Nie musi się obawiać, że tak „nie wypada”. Jednak odróżnić należy wykazanie inicjatywy od jej przejęcia. Widzicie różnicę? Przejęcie to prowadzenie związku, wykazywanie to współprowadzenie. W początkach związku, zwłaszcza jeśli chłopak jest nieśmiały dziewczyna też może działać. W zasadzie gdyby nic nie robiła to wcale nie byłoby dobrze. Działaniem pokazuje, że jej zależy, że odwzajemnia sympatię. Naturalnie nie może to być nachalne, by chłopak nie odczuł tego jako chęć wzięcia go „pod pantofel”. Natomiast czasem umiejętne nakierowanie znajomości na właściwe tory, bez podkreślania w tym swojej kluczowej roli może pomóc jej się rozwinąć. Natomiast odradzamy naturalnie konkretne rozmowy o uczuciach i deklaracje. Gdy chłopak będzie czuł presję, gdy zorientuje się, że Ty oczekujesz od niego konkretnych działań to może takiego obciążenia nie wytrzymać. Może uznać, że nie podoła i ...ucieknie. 

A jak poznać, że ta osoba jest nami zainteresowana? Pierwszym sygnałem będzie poświęcenie nam uwagi. Jeśli nie kończy od razu rozmowy, jeśli uśmiecha się na nasz widok, zauważa gdy jesteśmy w pobliżu, z chęcią oferuje pomoc – to znaczy, że jesteśmy na dobrej drodze. Jeśli jednak tak nie jest i wykręca się brakiem czasu, pracą, jest zniecierpliwiona, nie patrzy nam w oczy lub rozmawia z nami tylko w towarzystwie innych osób a nigdy na osobności to prawdopodobnie nie ma ochoty na kontakt. Wtedy po dwóch, trzech próbach należy zrezygnować i nie być nachalnym. Trudno – nikogo nie można do niczego zmuszać i powinniśmy to uszanować. Jednak nie traktujmy odmowy kontaktów jako swojej porażki. Przynajmniej wiemy na czym stoimy a nie domyślamy się przez pół roku czy jest nami zainteresowana czy nie a ponadto jesteśmy bogatsi o to doświadczenie. Była to przecież próba odwagi i następnym razem pójdzie nam łatwiej. Może też nie popełnimy jakiegoś błędu, który teraz nam się zdarzył? W każdym razie przynajmniej spróbowaliśmy i wiemy, że to nie ta osoba, a zatem próbujemy dalej.