Radość Ewangelii

(200 - czerwiec - sierpień 2014)

z cyklu "Wieczernik dla Ciebie"

Jakiej dziewczyny szukają panowie

Paulina Zapasek

Zdaję sobie sprawę z trudności podejmowanego tematu i z tego, że może nie powinnam się wypowiadać za męską część społeczeństwa, że nawet jeśli się wypowiadam, to subiektywnie, wyciągając wnioski na podstawie opinii kilku znanych chłopaków. Mimo to spróbuję odpowiedzieć, a potem chętnie posłucham Waszych komentarzy i uwag.

Po pierwsze, mężczyźni pragną dziewczyny ładnej, chcą mieć u boku Piękną. Co to oznacza? A może czego nie oznacza? Na pewno nie chodzi o to, żeby wyglądać jak panie z okładek, bo te, choć może i są obiektem westchnień, to swoją idealnością urody, onieśmielają. Nie oznacza to też konieczności posiadania idealnego ciała – płaskiego brzucha, ud bez cellulitu (panowie często nie wiedzą co to jest), nie chodzi też o to, żeby być zawsze pomalowaną zgodnie z najnowszymi trendami. Czym jest więc to piękno? Trudno powiedzieć, definicji jest tyle, ilu mężczyzn, a większość z nich uważa, że najpiękniejsza jest... dziewczyna, którą kochają.

Po drugie, dziewczyny czystej. To już naprawdę karkołomna teza. Ale myślę, że tak właśnie jest. I nie twierdzę tak tylko dlatego, że co jakiś czas docierają do nas głosy o internetowych aukcjach dziewictwa. Myślę, że w dzisiejszych mocno zwariowanych czasach, ciągle są mężczyźni, które szukają normalności i którzy szukają dziewczyny, która chce czekać ze współżyciem do ślubu, która pragnie budować relacje na trwałym fundamencie. Może jestem nienowoczesna, ale myślę, że są mężczyźni, którzy chcą być rycerzami, chcącymi zdobyć piękną i nadobną niewiastę.

Po trzecie. dziewczyny, która pozwala się adorować. Skąd to przypuszczenie? Powszechnie mówi się, że nie ma już prawdziwych mężczyzn, ale to nie do końca prawda. Oni są i chcą to pokazywać, właśnie przez stosunek do kobiet: przez choćby otwieranie drzwi, przez wzięcie od nas ciężkich zakupów, przez odsunięcie krzesła w kawiarni. Tylko pojawia się pytanie, czy My – Drogie Panie, pozwalamy im na takie zachowanie?

Po czwarte, dziewczyny, która chodzi w spódnicy i sukience. Wiem, że to wyzwanie. Ja też na co dzień chodzę w spodniach, bo jest mi tak wygodniej. Wiadomo, że spódniczka/sukienka jest problematyczna – nie wszystkie buty pasują do niej, trzeba pamiętać o rajstopach, na których w najmniej spodziewanym momencie pojawia się oczko i jeszcze to, że zimą jest zimniej w spódnicy/sukience. Ale jeszcze nie spotkałam chłopaka, który by stwierdził, że nam – Drogie Panie nie pasuje taki strój. (I nie zastąpi spódniczki/ sukienki, krótka tunika i legginsy)

Dziewczyny tajemniczej. Nie mówię, że musimy mieć jakieś mroczne sekrety, chodzi raczej o to, żeby spotykając nas, chłopak miał ochotę ciągle dowiadywać się o nas czegoś nowego, aby wciąż odkrywał coś w nas. Drogie Panie, tajemnica to też zalotny uśmiech, czy odwrócone, trochę zawstydzone spojrzenie.

Pewnie można by jeszcze coś znaleźć, ale na tym poprzestańmy. Drogie Dziewczyny nie martwcie się ilością rzeczy, które wypisałam, myślę bowiem, że można je zamknąć w jednej radzie – odkrywaj swoją kobiecość, a kiedy odkryjesz, ciągle rozwijaj.