Ziemia Święta

(213 - listopad - grudzień 2016)

Od Dan do Beer-Szeby

ks. Stanisław Adamiak

Gdzie leży Ziemia Święta

W Piśmie Świętym nie mówi się nigdy wprost o „Ziemi Świętej“, chyba, że uwzględnimy scenę z Księgi Wyjścia, w której Bóg każe Mojżeszowi zdjąć sandały, „gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą“ (Wj 3, 5). Zaraz potem pada obietnica wyrwania Izraelitów z Egiptu i wprowadzenia ich „do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty” (Wj 3, 8). 

Nie jest to pierwsza obietnica dotycząca ziemi Kanaan. W Księdze Rodzaju czytamy, że „wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat»” (Rdz 15, 18). Potomkowie Abrahama nigdy nie panowali nad tak opisanym terytorium, które obejmowałoby nie tylko dzisiejszy Izrael, ale i Liban i sporą część Syrii, jak również być może fragment Egiptu, aż po Nil! To właśnie Nil może być tą wspomnianą „Rzeką Egipską”, częściej uważa się jednak, że za tą nazwą kryje się „Potok Egipski” niedaleko dzisiejszej granicy izraelsko-egipskiej.

Oczywiście Izraelici nigdy nie opanowali tak wielkiego terytorium. Gdy autorzy Starego Testamentu chcieli opisać cały swój kraj, używali często bardziej ograniczonego terminu: „Od Dan do Beer-Szeby” (np. Sdz 20, 1; Sm 24, 2), co zbliża nas do tego, jak tradycyjnie rozumiemy Palestynę: od gór Libanu na północ od Galilei (Dan) po Pustynię Judzką na południu (Beer-Szeba). Ten obszar jest też jakoś zbliżony do dzisiejszego Państwa Izrael. 

Kiedy czytamy Księgę Jozuego, wydaje się, że podbój Ziemi Kanaan nastąpił błyskawicznie i bez większych trudności. Zupełnie inny, dużo bardziej realistyczny, obraz wyłania się z lektury Księgi Sędziów. Widać tam, jak powoli Izraelici zajmują kolejne tereny. Trudno wyznaczyć dokładne granice zdobywanego przez Hebrajczyków terytorium, wydaje się raczej, że mieszkają oni przemieszani z dotychczasowymi mieszkańcami Kanaanu, którzy długo utrzymują się w miastach i często narzucają przybyszom swoje zwierzchnictwo. Co ciekawe, najważniejsze miejsce Izraela, święte miasto trzech religii, Jerozolima, zostaje zdobyte bardzo późno, dopiero przez króla Dawida (2 Sm 5, 6-9), który przedtem rządzi z Hebronu, na południu Judei, podczas gdy centrum państwa Saula znajdowało się w centralnej Palestynie. 

Także z opisów Ksiąg Królewskich trudno wyprowadzić dokładne wnioski co do granic Królestwa Izraela, zwłaszcza, że często się one zmieniały. Pod kontrolą królów Izraela, np. najpotężniejszego z nich, Jeroboama II (panującego w ósmym wieku), pozostawały tereny na wschód od Jordanu, czyli większość dzisiejszej Syrii i Jordanii. Z drugiej strony, Izraelitom właściwie nigdy nie udało się trwale podporządkować sobie wybrzeża Morza Śródziemnego (o które oparte jest dzisiejsze Państwo Izrael), nad którym aż do nadejścia Persów panowali Filistyni i Fenicjanie. Trzonem Królestwa Izraela i Judy były oddalone od morza wyżyny (dzisiaj w dużej mierze teren Autonomii Palestyńskiej).

Jesteśmy przyzwyczajeni przez filmy przedstawiające życie Jezusa do obrazu łagodnych, zielonych wzgórz Galilei. Jednak okolice Jerozolimy i w ogóle większość biblijnej Palestyny to teren wyższy i bardziej surowy, w zasadzie górski.  W pewnym momencie wrogowie Izraela stwierdzają to mówiąc, że „Pan, Bóg Izraela jest Bogiem gór, a nie jest On Bogiem równin” (1 Krl 20, 28). Sama Jerozolima jest położona na wysokości ok. 800 m n.p.m. – porównywalnej z Zakopanem, stąd w miesiącach zimowych temperatura może tam spadać do zera, zdarzają się też opady śniegu.

Na wschód od Jerozolimy wysokość terenu spada gwałtownie (na przestrzeni około 50 km w linii prostej) o ponad 1000 metrów, do depresji Morza Martwego. Dlatego też w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie jest mowa dosłownie o „schodzeniu” z Jerozolimy do położonego w dolinie Jordanu Jerycha (Łk 10, 30). Okolice Morza Martwego to już teren prawdziwie pustynny. Wysoko nad jego brzegami wznoszą się ponure ruiny twierdz, wzniesionych w pierwszym wieku przed Chrystusem: po wschodniej (jordańskiej) stronie Macheront, gdzie Herod Antypas więził i ostatecznie kazał ściąć Jana Chrzciciela, a po zachodniej pozornie niemożliwa do zdobycia Masada, która stanowiła ostatni punkt oporu powstańców żydowskich w 73 roku po Chr. (w obliczu niemożności dalszej obrony przeciw Rzymianom ostatecznie popełnili samobójstwo).

Granice państwowe i administracyjne w Palestynie prawie zawsze były zmienne, z wyjątkiem czasów, gdy należała ona do wielkich imperiów: perskiego, rzymskiego, arabskiego, tureckiego. Założone przez krzyżowców Królestwo Jerozolimskie też miało dość płynny kształt, jego najważniejsze zamki znajdowały się na terenie dzisiejszej Jordanii, Syrii i Libanu. Także dzisiaj granice i linie demarkracyjne przecinają Ziemię Świętą; niestety, nie są to granice przyjaźni, o czym wie każdy pielgrzym, który musi przejść przez check-pointy po drodze z Jerozolimy do Betlejem, które znajduje się obecnie pod kontrolą palestyńską.