Słowo Boże

(155 - styczeń 2008)

z cyklu "Rozmowy na Forum"

Przeczytaj Biblię

Wszystkich zainteresowanych przeczytaniem (nie chodzi tu o studium, tylko o przeczytanie) całej Biblii w ciągu roku, zapraszam na stronę http://www.wieczernik.oaza.pl/biblia.php

W praktyce wygląda to tak, że rano jest przewidziane czytanie ze ST, wieczorem z NT. Ten ranny kawałek jest nieco dłuższy (ok. 15 min), wieczorny krótszy. Nie chodzi oczywiście o zaliczenie czy też udowodnienie sobie czegoś tam, ale o poznawanie Słowa Bożego.

Tych, którzy już mają za sobą taką lekturę (czy dobijają do końca), zachęcam do podzielenia się owocami. :)

Agaja

Obliczyłam, że czytanie Biblii po jednym rozdziale dziennie wychodzi 3,5 roku, ale ja przeczytałam całe Pismo w ciągu około roku, czytałam po kolei, w zależności od tego, jaki miałam dzień, raz więcej rozdziałów, raz mniej. Ciekawsze i bardziej wciągające księgi łykałam w całości, trudniejsze nieco dłużej, ale cały czas czułam niesamowitą bliskość Pana. Duch Św. dał mi widzieć rzeczy takimi, jak do tej pory mi się nie śniło. Bardzo budujące duchowo przeżycie, przynosi pokój, zbliża do Boga, daje nadzieję, promieniuje miłością. Warto zadać sobie ten trud. Trud, bo wiele ksiąg ciężko się czyta i książka gruba, ale warto,

Ja tam nie lubię korzystać z żadnych schematów, może po prostu dlatego, że i tak mam na tyle zagonione życie, że nie mam już głowy myśleć o jakichś schematach. Przeczytanie Biblii w całości było dla mnie sprawą ważną i wyzwaniem, ale teraz wolę czytać dowolne księgi i fragmenty w zależności od dnia, ostatnio czytałam Psalmy.

Christina

Każdy sposób dobry, ale jak wspomniałaś czasem są takie księgi przy których zacinasz się i tu właśnie przykładem są księgi Kronik.

Bieniasxyz

E tam... Dla mnie czytanie Ksiąg Kronik było takim małym przypomnieniem wcześniejszych i dodaniem nowych informacji. Oczywiście trudnym językiem, ale po pierwsze miałem silną motywacje ;) a po drugie chyba trudniej mi się czytało te trzy ostatnie Pięcioksięgu...

celinek

Przecież najważniejsze, żeby czytać, czytać, czytać. Ten „formularz” ma tylko pomóc - i wielu osobom pomaga... Ale nie jest to jedyna słuszna droga :)

Mnie było najtrudniej przegryźć się przez Księgi Machabejskie i Izajasza. Ale kto mówił, że czytanie Biblii jest zajęciem zawsze miłym i przyjemnym? Za to na pewno jest pożyteczne - jeżeli czytamy po to, by poznawać Pana Boga. I tak sobie czytam już nie pierwszy raz. Dlatego mówię - warto...

Agaja

Ja już czytam niewiele ponad 2 lata i jestem na Liście do Koryntian. Najważniejsza jest regularność!!! Nawet jeden akapit przeczytać, ale codziennie...

celinek

Uważam, że dobrze, że powstał ten plan... Choć nie każdemu musi on pasować. Wiadomo, jeden woli codziennie po trochu, a drugi raz czyta mniej, raz więcej i żaden schemat nie może na to zaradzić. Wszystko na ten temat jest w internecie. Są także plany dwu- i trzy-letnie.

Podaję link: http://biblijna.strona.pl/teksty/plan.htm

eLJot

Muszę powiedzieć, że stosunkowo niedawno spotkałam się z autentycznym oburzeniem jednego delikwenta przygotowującego się do bierzmowania (rodzice w DK, on sam ministrant), że w jakiejś parafii ksiądz wymaga od kandydatów do bierzmowania znajomości Ewangelii...

A jak tam jest z nami? Czy czasem nie jest tak, że czytamy różne pobożne książki i nawet rozmaite prywatne objawienia, a po Biblię sięgamy z rzadka, a w każdym razie nie codziennie....

Wiara rodzi się ze słuchania... Czy dajemy sobie szansę usłyszenia Słowa Boga?

Bardzo przepraszam, że to brzmi tak dydaktycznie. Ja nie chcę Was pouczać ani udawać, że pozjadałam wszystkie rozumy. Dzielę się tylko tym, co bardzo głęboko zapadło w moje serce - że Jezusa poznajemy właśnie czytając Pismo Święte. Że tam jest tak naprawdę to, co najpotrzebniejsze. Prawdziwy pokarm. Ja tego doświadczyłam i doświadczam.

Agaja

Biblii nie czyta się po to, żeby ją znać, żeby znać ją lepiej od pana/pani x., Biblia ma zmieniać Twoje życie, Biblia to inspiracja, Biblia to jest to, według czego masz żyć, Biblia to towar, który masz chłonąć, ale z duchem, nigdy bez niego.

Jakoś mi się „nie podoba” taki plan.

człowiek

Oczywiście - nikt nie musi tak czytać Biblii. Ale jak zacznie, to zauważy, że są słowa, których nigdy dotąd nie widział... Zauważy, że ona tworzy całość, że nie da się patrzeć na nią kawałkami tylko...

Czym innym jest czytanie Biblii, czym innym studiowanie Biblii, czym innym modlitwa Słowem Bożym, czym innym Namiot Spotkania - nie wykluczają się wzajemnie, ale uzupełniają.

Czy ważna jest znajomość całej Biblii? A czy ważna jest znajomość Boga? A On jest obecny w Swoim Słowie... Mądrzy ludzie mówią, że Biblia wyjaśnia Biblię i że trzeba ją znać, aby rozumieć... nie da się tego zastosować nie czytając jej...

Agaja

Dzisiaj właśnie udało mi się skończyć roczne czytanie Biblii. Dla mnie dużą radością było „wyłapywanie” znanych cytatów i historii, zwłaszcza ze Starego Testamentu i ich zaznaczanie. To prawda, że niektóre księgi starotestamentalne są naprawdę ciężkie, ale tym bardziej z prawdziwą przyjemnością czytałam fragmenty z Nowego Testamentu.

Przez moje roczne czytanie Biblii niczego nikomu nie udowadniałam, prawdę powiedziawszy nikt nie wie o tym, że przeczytałam.

Wszystkim rozpoczynającym czy też kontynuującym czytanie w tym roku życzę powodzenia i wytrwałości.

JoaD

W pewnym zakonie biblista, który miał spotkania z postulantami, zapytał się ich na pierwszym spotkaniu „kto przeczytał całe Pismo Święte?” - nikt się nie zgłosił. On w takim wypadku powiedział „to nie wiem, po co zaprosił mnie tu wasz ojciec Magister”, bo jak mawiał św. Hieronim „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”, w takim więc razie postulanci nie znali Boga i ów biblista nie miał z nimi o czym/Kim rozmawiać.

Słowa św. Hieronima i tego biblisty zmobilizowały mnie jeszcze bardziej do poznania Chrystusa. W niecałe dwa lata (może długo - ale za to systematycznie) przeczytałem Biblię i teraz czytam ją od nowa (może po takich pięciu powtórkach będę potrafił podawać cytaty i ich dokładne miejsce w Biblii :)). Czytam codziennie ST i NT.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że nie trzeba wszystkiego rozumieć, co się czyta w Biblii - Bóg i tak ma pole do działania przez samą naszą chęć do poznawania Go w Jego Słowie.

„To, czego nie rozumiecie, ze czcią przechowujcie, to zaś, co rozumiecie, wypełniajcie z miłością” św. Augustyn.

damian

Kilkakrotnie przeczytałem NT -  osobiście łatwiej mi się czyta NT niż ST ze względu na język i sytuacje (np. wojny) przedstawione w ST... Czekam na nowy przekład ST, którego podjęło się wydawnictwo św. Pawła, bo NT jest bardzo dobry - współczesny, zrozumiały język i do tego krótki opis KAŻDEGO akapitu - polecam! :D

Qwas

Ja na razie dzięki Bogu nie mam opóźnień :) bardzo owocne jest takie czytanie :) uczy systematyczności i konsekwencji :) i można ciekawych nowych rzeczy się dowiedzieć... :)

Jacek

Witajcie, jestem z wszystkimi, którzy podejmują ten trud przeczytania Biblii w ciągu roku, trzymam kciuki, a ja chciałabym polecić wszystkim dwuletni plan czytania Pisma Świętego. Wystarczy poświęcić kilkanaście minut 6 dni w tygodniu. Proponowane fragmenty nie są zbyt długie, więc świetnie nadają się na Namiot Spotkania, no i czytanie można zacząć w każdej chwili, więcej na: http://www.mateusz.pl/duchowosc/wobi/plan/

gotelinda

No a teraz Liczb nie mogę przeboleć... tak opornie idzie... ale cóż, widocznie Pan uczy mnie tak cierpliwości :)

paulincia89-16

Pamiętam, jak cytowano mi pewnego księdza wyjaśniającego, jaką naukę można wyciągnąć dla siebie z tych katalogów imion (nie tylko w Krn). Otóż on wskazał, że pokazuje to, iż każdy człowiek jest ważny dla Pana Boga... (oczywiście te genealogie i z innych powodów były i są ważne, dla Żydów szczególnie).

Agaja