Sługa Niepokalanej

(216 - lipiec - sierpień 2017)

Służyć w liturgii

ks. Adrian Put

Coraz bardziej świadomie powinniśmy strzec tego daru, jaki został nam dany: zrozumienie sensu soborowej odnowy liturgii i gotowości przyjęcia jej w posłuszeństwie

Kościół pomazany do służby

Warto bliżej zapoznać się z soborowym obrazem Chrystusa Sługi i jego znaczenia dla odnowy Kościoła. W soborowej nauce o Kościele bardzo mocno podkreślono istotę Kościoła, jako przedłużenia tajemnicy namaszczenia Chrystusa Duchem Świętym. Widać to wyraźnie w Mateuszowym opisie chrztu w Jordanie (Mt 3, 13-17)  „Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie»”.

Namaszczony Pan objawia się Izraelowi jako Pomazaniec, jako Mesjasz napełniony Duchem Świętym dla służby. Służbą Pana jest podjęcie planu Ojca dla zbawienia i uświęcenia człowieka. Realizując ten plan Jezus Chrystus udziela Kościołowi Ducha Świętego, który dalej prowadzi dzieło uświęcenia, a jednocześnie włącza ochrzczonych w drogę służby, posłuszeństwa wobec Ojca.

Z tego trynitarnego posłania i służby wynikają dla Kościoła określone konsekwencje. Wszelką władzę w Kościele podejmuje się, jak podpowiada ks. Blachnicki, 

jako diakonię, jako służbę, jako uczestnictwo w misji Chrystusa Sługi. Słowo diakonia staje się wspólnym mianownikiem dla wszystkich stopni hierarchii, nie tylko dla diakonów, ale i dla prezbiterów, i biskupów. 

Ksiądz Blachnicki wyjaśnia, że: "trzeba odejść od schematu dzielenia podstawowych funkcji Kościoła według: martyria – leiturgia – diakonia, który sugeruje pewne przeciwstawienie diakonii pozostałym funkcjom, gdyż podobnie jak wspólnym mianownikiem wszystkich szczebli hierarchii Kościoła jest „diakonia” – diakonia biskupa, prezbitera i diakona, tak wszystkie podstawowe funkcje Kościoła są wyrazem diakonii, służby, najpierw Chrystusa, a potem Kościoła i jego członków. Spojrzenie na liturgię w świetle tajemnicy Chrystusa Sługi pozwoli nam głębiej zrozumieć sens liturgii w ogóle i jej odnowy w posoborowym Kościele."

To trynitarne posłanie i służba przedłużona w Kościele jest szczególnie celebrowana w liturgii Kościoła. W pierwotnym rozumieniu słowo „liturgia” pochodzi od dwóch greckich słów: „leitos” i „ergon”. Dosłowne tłumaczenie oznacza czyn wspólny, dzieło społeczne czy też dzieło ludowe. W taki sposób ukształtowane pojęcie weszło do praktyki Kościoła. Jest zatem liturgia dziełem wspólnoty ludu Bożego, ale nade wszystko dziełem Chrystusa, jako Głowy i jego ciała czyli Kościoła pełniącego wobec Ojca świętą służbę. Ksiądz Blachnicki wyjaśniając istotę tej służby naucza: "Całe życie Jezusa Chrystusa jest służbą; jest liturgią w tym znaczeniu, jest posługą podjętą dla zbawienia człowieka, a równocześnie dla wypełnienia woli Ojca. To, co jest najistotniejsze w posłudze Chrystusa – Jego posłuszeństwo aż do śmierci, Jego oddanie życia, Jego ofiara – nieustannie żyje w Kościele, jest uobecniane właśnie przez liturgię. Liturgia jako uobecniana ciągle w życiu Kościoła służba Chrystusa dla zbawienia człowieka."

Konsekwencje przyjęcia obrazu Chrystusa Sługi

Katecheza liturgiczna Ojca zawiera nie tylko teologiczne uzasadnienie, ale także praktyczne wskazówki dla życia Kościoła. Z teologii Chrystusa Sługi i liturgii jako służby wynika pierwszy i podstawowy postulat jakim jest posłuszeństwo. Prawdę tę Ojciec ujmuje następująco: "Jeżeli tak popatrzymy na istotę liturgii, to od razu zrozumiemy głębiej jedną cechę z nią związaną – wymaganie posłuszeństwa Kościołowi w jej sprawowaniu. Ta zasada jest w Kościele od początku: w liturgii nie można dowolnie niczego zmieniać. Formę liturgii, jej treść, sposób sprawowania, nawet w najdrobniejszych szczegółach, określa Kościół, a wszyscy w Kościele są zobowiązani do sprawowania liturgii w duchu posłuszeństwa."

W czasach przed Soborem Watykańskim II często eksponowano w studium liturgiki tę zewnętrzną, prawną stronę kultu. Czasami prowadziło to do zbytniej przesadności czy też formalizmu. Większą wagę przykładano do poznania rubryk niż teologii historii. Stąd rozwój rubrycystyki i prawniczego podejścia do liturgii. Powodowało to w praktyce przesunięcie akcentów ze służby na poprawność i legalizm w liturgii. Nie podważając znaczenia poprawności i wierności przepisom liturgicznym ks. Blachnicki w teologii Chrystusa Sługi odnajdywał właściwe uzasadnienie dla posłuszeństwa tymże przepisom. Sługa Boży pisał: 

Liturgia uobecnia posłuszeństwo Chrystusa i nie można sprawować liturgii godnie i we właściwym duchu, jeżeli się jest poza posłuszeństwem. Nic tak bardzo nie sprzeciwia się istocie liturgii jak brak posłuszeństwa, jak pewna subiektywna dowolność, stawianie swego „widzi-mi-się”, własnego odczuwania ponad Tradycję, ponad wolę Kościoła, tak wyraźnie określoną w dokumentach, w przepisach liturgicznych. 

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".