Słuchać Pana

(173 - lipiec - sierpień 2010)

z cyklu "Czego uczy nas Tora?"

Stworzenie człowieka

Karol Madaj

Fragmenty słowa programowego, które zostało wygłoszone w czasie XXXV Kongregacji Odpowiedzialnych w Częstochowie, 27 lutego 2010 rSzóstego dnia stwarzania świata Bóg powiedział: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam (w.  26). To tajemnicze zdanie przez wieki było przedmiotem wielu kontrowersji i niezliczonych komentarzy. Dlaczego jedyny Bóg użył tu liczby mnogiej? Co było obrazem, na wzór którego stworzono człowieka? Jeszcze przed powstaniem chrześcijaństwa wierzono, że Bóg zwracał się do swojego niebieskiego dworu, czyli do aniołów (Iz 6, 8). Podobnie jak przybytek został wykonany według wzoru objawionego Mojżeszowi (Wj 25, 9), tak człowiek jest ziemską kopią Bożego obrazu, którym są aniołowie. Oczywiście nie chodzi tu o podobieństwo fizyczne, ale intelektualne. Zdaniem rabinów Tora uczy nas tu, że skoro Bóg konsultował z aniołami stworzenie człowieka, to tym bardziej my powinniśmy konsultować z bliskimi nasze najważniejsze inicjatywy.

Ojcowie Kościoła łączyli ten werset z fragmentem chrystologicznego hymnu św. Pawła: On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia (Kol 1, 15 por. J 14, 9). Byli przekonani, że liczba mnoga odnosi się do Chrystusa i pokazuje wewnętrzny dialog Trójcy Świętej. Zdaniem Ojców jedynie dusza zawiera obraz Boży. Ciało zostało ulepione z prochu ziemi (2, 7) i jako takie nie może zawierać podobieństwa do odwiecznego Słowa. Starożytnie chrześcijańscy egzegeci odróżniali też „obraz” od „podobieństwa”. „Obraz” Boży jest w każdym człowieku od urodzenia, ale na „podobieństwo” do Boga trzeba sobie zapracować drogą współdziałania z łaską i wypełniania dobrych uczynków. 

Mężczyzna i kobieta są obrazem Boga powołanym do panowania nad stworzeniem (w. 28). We współczesnych Izraelowi ościennych kulturach wierzono, że tylko król jest obrazem Boga, a zwykli śmiertelnicy są jego niewolnikami. Biblia władzę nad światem powierza wszystkim ludziom, tym samym każdego mężczyznę i każdą kobietę podnosząc do godności królewskiej  (Ps 8). Oni mają być reprezentantami Boga wobec stworzenia. Tora pokazuje nam tu, że choć człowiek ma prawo zmuszać zwierzęta, aby mu służyły, ma także obowiązek się o nie troszczyć, podobnie jak robili to Adam czy Noe.

Ludzie otrzymali jeszcze inny nakaz: Świat musi zostać zaludniony. Wraz z przykazaniami Bóg dał możliwości ich wypełniania (w. 2). Sposób ludzkiego rozmnażania nie jest wynikiem grzechu pierworodnego, jak uważali niektórzy z Ojców Kościoła, a w raju nie było innych „bezgrzesznych” sposobów rozmnażania. Również w naszych czasach ludzkość zmaga się z pokusą wymyślania „lepszych” sposobów prokreacji. Jednak współżycie mężczyzny i kobiety jest jedyną zaplanowaną przez Boga możliwością wypełniania nakazu bądźcie płodni i rozmnażajcie się.    

Tora pokazując, że człowiek żywi się innym pokarmem niż zwierzęta, podkreśla, że jest on jedynym w swoim rodzaju stworzeniem (w. 29-30). W rajskiej wizji nie było miejsca dla drapieżników (Iz 11, 6) i dlatego wierzono, że aż do czasów Noego ludzie byli wegetarianami (9, 3). A jednak Adam nosił po wygnaniu z raju ubrania ze skóry, Abel składał ofiary ze zwierząt, a Noe dzielił je na czyste i nieczyste. Rajska wizja pokazuje zatem, że w Bożym zamyśle człowiek był w pełni zaopatrywany przez Boga i nie musiał podejmować trudu zdobywania pożywienia. Dopiero grzech pierworodny spowodował, że człowiek jest trapiony lękiem o własne przetrwanie (3, 19).

Bóg widział, że całe stworzenie było bardzo dobre (w. 31). Poszczególne elementy świata Bóg nazywał „dobrymi”, ale świat jako całość został określony jako „bardzo dobry”. Zdaniem rabinów Tora uczy nas tu, że niektóre rzeczy, jak choćby cierpienie, nie wydają się dobre, jeśli rozpatrujemy je indywidualnie, lecz jeżeli popatrzymy na nie w kontekście całego życia, mogą się nam wydać dobre. 

Gdy Bóg ukończył stwarzanie świata, odpoczął dnia siódmego 

(w. 2). Słowo ukończył, pokazuje, że dzieło stwarzania świata Bóg uznał za zamknięte, wyraz odpoczął zdaje się wskazywać, że praca została tylko przerwana, a Stwórca będzie działał dalej (J 5, 17). Ten Boży od-poczynek dnia siódmego uczy nas, że choć w święty dzień odpoczynku zawsze znajdzie się coś bardzo ważnego do zrobienia, to człowiek musi przerwać swoją twórczą pracę. Tych którzy pracują i odpoczywają dla Boga, On na końcu czasów poprowadzi do wiecznego odpoczynku w nowym raju (Ap 21, 3n).