Ekumenizm

(139 - wrzesień - październik 2005)

z cyklu "Wieczernik Domowy"

Sztuka planowania rodziny

Krzysztof Janowski

Parę refleksji o najnowszej książce profesora Josefa Rötzera

"Sztuka planowania rodziny” autorstwa Josefa Rötzera jest tłumaczeniem 27. wydania książki niemieckiej pt. Natürliche Empfängnisregelung. Została ona wydana przez Oficynę Wydawniczą „Vocatio” z Warszawy. Tłumaczenia wcześniejszych wydań niemieckiego odpowiednika były już dostępne w Polsce pod tytułem „Naturalna regulacja poczęć”. W niniejszym wydaniu autorkami polskiego przekładu są lek. med. Klaudia Kosmala i lek. med. Elżbieta Wójcik, co skutkuje między innymi bardzo precyzyjnym nazewnictwem i pozwala mieć pewność odnośnie do prawidłowości medycznej strony tłumaczenia. Poza tym, jak sam autor podkreśla, w każdym kolejnym wydaniu swojej książki stara się dostosować tekst do życzeń wyrażanych w nadchodzącej do niego obfitej korespondencji. Jednakże cały układ książki pozostaje w zasadzie bez zmian.

Niniejsza książka jest bardzo cenna dla małżonków chcących w swoim pożyciu małżeńskim uwzględniać to, co dał nam Bóg przez naturę. Jest ona napisana w przystępny sposób. Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko. Obecne wydanie udało mi się przeczytać w 2,5 godziny, chociaż przyznaję, że ze względu na fakt, iż jestem nauczycielem naturalnego planowania rodziny według metody profesora Rötzera, większość tematyki była już mi znana. Właśnie ta książka zawiera podstawową wiedzę potrzebną do korzystania z tej wersji metody objawowo-termicznej. Mając różne wątpliwości, czy trudne przypadki do rozwiązania, właśnie do niej sięgam szukając reguł i podobnych przypadków do tych, z którymi przychodzi mi się stykać w codziennym życiu. Dzięki czytelnemu spisowi treści jest to dość łatwe, bo zawsze wiem jaki fragment książki warto jeszcze raz bliżej prześledzić.

Poza tym autorzy wprowadzili w tym podręczniku „czerwone strony” wyraźnie zaznaczone na boku, które zawierają podstawy wiedzy o metodzie i po przeczytaniu których kobieta powinna poradzić sobie z prowadzeniem obserwacji i interpretacją. Pozwala to kobiecie szybko przyswoić sobie podstawy wiedzy i rozpocząć obserwację objawów płodności. Bo niestety bez obserwacji sama wiedza nie wystarczy do stosowania naturalnego planowania rodziny (NPR). Jednocześnie warto potem przejrzeć pozostałe fragmenty książki i wracać do niej zawsze, gdy pojawiają się jakieś problemy i wątpliwości. Dzięki zamieszczeniu na końcu książki adresów i numerów telefonów polskich instruktorów INER (organizacji promującej metodę objawowo–termiczną według profesora Rötzera) pary małżeńskie żyjące zgodnie z tą metodą mają jeszcze możliwość bezpośredniego kontaktu z osobami doskonale znającymi zawiłości interpretacji objawów płodności.

Książka ma wiele przykładowych wykresów z dokładną ich interpretacją, co pozwala na szybkie zrozumienie reguł metody i ułatwia postępowanie w rzeczywistych przypadkach interpretacji. 

Jedyne, czego brakuje mi w tej książce, to dokładnego omówienia wszystkich przypadków określania końca potencjalnej płodności po porodzie i w okresie premenopauzy na postawie reguły objawu szczytu. Oczywiście są wykresy dotyczące obu tematów z przedstawioną interpretacją, ale co zostało podkreślone w środowisku nauczycieli i instruktorów INER dopiero w ostatnim czasie, w pierwotnej wersji tłumaczenia sens tej reguły został nieco zmieniony (bez szkody dla skuteczności metody ale z większym jej „rygoryzmem” w pewnych sytuacjach). 

Bardzo ładnie prawidłowe tłumaczenie tej reguły zostało opisane w innej książce — Elżbieta Wójcik „Naturalne Planowanie Rodziny. Metoda objawowo–termiczna według prof. dra med. J. Rötzera”. Książka ta jest w większości tematów mniej wnikliwa i dokładna. Jednakże w kwestii reguły objawu szczytu stosowanej po porodzie i w okresie premenopauzy ma ona rozpisanie reguły na wszystkie przypadki i aż trzy fragmenty wykresów ilustrujące te przypadki. W książce profesora Rötzera mamy tylko po jednym wykresie przedstawiającym cykl po porodzie przy pełnym karmieniu i przy karmieniu sztucznym. W związku z tym nie widzimy tutaj wszystkich możliwych „zawiłości” reguły objawu szczytu.

Pomimo tego jednego braku uważam, że książka jest bardzo dobra i gorąco polecam ją tym wszystkim, którzy stosują, lub będą w przyszłości stosować metodę objawowo-termiczną według profesora Rötzera. Ta książka naprawdę pozwoli spokojnie wyjaśnić wiele trudnych kwestii i uporządkuje posiadaną już wiedzę.