Jan Paweł II

(0 - maj - czerwiec 2005)

Wielbi dusza moja Pana

Magnificat było modlitwą, po którą założy­ciel Ruchu Światło-Życie ks. Franciszek Blachnicki sięgał zawsze - nie tylko w chwilach radosnych, ale również w chwilach trud­nych. Ks. Blachnicki uczył nas, że w każdym czasie i w każdym położeniu trzeba uwielbiać Boga.

W chwili odejścia Jana Pawła II - choć w natu­ralny sposób napełniło nas ono smutkiem rozsta­nia - nie było trudno sięgać po słowa Magnificat. Doświadczyliśmy wszyscy tyle dobra przez posługę tego Papieża, że słowa „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” doskonale oddawały stan naszych uczuć.

Od dnia 2 kwietnia wiele napisano o dobru, otrzymanym dzięki Janowi Pawłowi II. Chcemy do­łożyć do tego świadectwo wdzięczności jaką winny wyrazić ruchy odnowy Kościoła, a szczególnie Ruch Światło-Życie. To za pontyfikatu tego Papieża ru­chy zaistniały w oficjalnych dokumentach kościel­nych - encyklikach, adhortacjach. Znajdują tam dla siebie nie tylko konkretne wskazówki, ale i po­twierdzenie swego miejsca w Kościele. Z naprawdę licznych wypowiedzi Jana Pawła II  na ten temat chcemy przypomnieć w tym numerze wieczernika przemówienie do przedstawicieli ruchów z 30 V 1998 r.

Z kolei Ruch Światło-Życie dzięki spotkaniom z Janem Pawłem II, a wcześniej kardynałem Karo­lem Wojtyłą, w znacznej mierze odczytał i ukształto­wał swój charyzmat. Mówił o tym ks.  Blachnic­ki, nazywając te spotkania „Godzinami Taboru”. Przy­pominamy wszystkie te spotkania, za­mieszcza­jąc w całości ostatnią wypowiedź Jana Pawła II do Ru­chu Światło-Życie: list z 4 VI 2003 r.