Spotkanie pokoleń

(181 - wrzesień - październik 2011)

z cyklu "W szkole animatora"

Wzór pary animatorskiej

Bożena i Tomasz Białopiotrowiczowie

Para animatorska Domowego Kościoła ma wspierać małżeństwa z kręgu we wzroście duchowym, w stawaniu się Nowym Człowiekiem, człowiekiem żyjącym charyzmatem Światło-Życie. Ma pomóc małżonkom w budowaniu i pogłębianiu jedności małżeńskiej. Ale, aby móc to czynić, sama musi nieustannie podejmować wysiłki ciągłego nawracania się. Święty Paweł w liście do Efezjan kieruje do wszystkich wierzących następujące słowa: „Postępujcie jak dzieci światłości” (Ef 5, 8), „Badajcie co jest miłe Panu” (Ef 5, 10). Para animatorska powinna ciągle na nowo podejmować trud szukania i rozpoznawania światła słowa Bożego i przyjmowania go do swojego życia.

Praktyka nawracania się pozwala podejmować w życiu decyzje zgodne z wiarą i wyznawanymi wartościami, choćby miało to dużo kosztować: na przykład utratę pracy, zarobków albo ośmieszenie... Nowy Człowiek odważa się tak czynić wierząc Jezusowi, że go nie opuści; stara się postępować tak jak śpiewamy w psalmie:

Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.
Kto dotrzyma przysięgi dla siebie niekorzystnej,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje. (Ps 15, 1).

Drugi moderator Ruchu Światło-Życie – ksiądz Wojciech Danielski – mówiąc o cechach animatorów podkreślał, że oprócz postawy nawracania się, powinna ich także charakteryzować praktyka pokuty i modlitwy: „Gorąco wam to kładę na serce, żebyście nieustannie byli ludźmi nie tylko nawrócenia siebie, ale i pokuty, także i pokutowania. Trudne przypadki ludzi może będą wymagać waszych umartwień, może będą wymagać różnych znaków pokuty...”. Mówił też, że „Animator (…) to jest taki człowiek pokutujący, który z Chrystusem dźwiga krzyż za zbawienie ludzi”. Małżeństwo posługujące w kręgu, właśnie umartwieniami i pokutowaniem, może skutecznie pomagać małżonkom borykającym się z różnymi, czasem bardzo trudnymi problemami.

Para animatorska to także para rozmodlona, która połączona małżeńską miłością uświęconą sakramentem, może, a nawet powinna, odwoływać się do Jezusa w tym sakramencie obecnego i wypraszać na modlitwie wiele łask dla powierzonych im małżeństw w kręgu. Wspólna modlitwa czyni ich „otwartymi na Boga i przez to otwartymi na ludzi” (Benedykt XVI Spe Salvi), pomoże im „wejść w sprawy i sytuację drugiego człowieka” (ks. Franciszek Blachnicki) i znaleźć sposób rozwiązania problemu. Wszystkie sprawy: i te radosne, i te trudne, trzeba powierzać Chrystusowi w Eucharystii. Bo to „w Eucharystii się będzie wszystko rozwiązywać; do Eucharystii dochodzi i z Eucharystii wychodzi cała jego (animatora) posługa” mówił ks. Wojciech Danielski.

Małżonkowie, którzy podejmują posługę pary animatorskiej, mogą ją oczywiście spełniać w różnoraki sposób, angażując się mniej lub bardziej; niekoniecznie też w ich życiu musi następować widoczny duchowy rozwój. Ale, aby krąg mógł się rozwijać, para animatorska powinna świecić przykładem i być duchową lokomotywą pociągającą za sobą pozostałe małżeństwa, a nie pełnić rolę „hamulcowego”, opóźniającego rozwój kręgu.

Małżonkowie wyposażeni w moc sakramentu małżeństwa, czerpiąc z mocy Eucharystii oraz świadomi „łaski stanu” wynikającej z pełnionej posługi, mają wielkie możliwości nie tylko owocnego duchowego prowadzenia kręgu, ale także znajdowania rady i pomocy w sytuacjach trudnych. Mogą – jak to ujął pewien kapłan – stać się pokornymi świadkami Bożego działania.