Jedność

(116 - maj - czerwiec 2002)

Zgromadzić w jedno

Przez ostatnie kilka lat Ruch Światło–Życie był zmuszony intensywnie zajmować się swoją wewnętrzną jednością. Rozwiązanie różnych wiążących się z tą kwestią problemów stanowi wyzwanie, by szczególnie intensywnie zająć się budowaniem jedności w świecie. Troska o jedność wewnętrzną, niewątpliwie konieczna, ma bowiem sens tylko wtedy, gdy bardziej zjednoczona wspólnota może dzięki temu z większą mocą i gorliwością podjąć swoją posługę w świecie.
Świat dzisiejszy zewnętrznie staje się coraz bardziej zjednoczony. Można tu wskazać zarówno rozmaite procesy integracyjne (integracja europejska, znoszenie barier handlowych w skali światowej, „otwarte niebo” itd.), jak i ułatwienia komunikacyjne na czele z internetem. Za tą zewnętrzną jednością nie idzie bynajmniej jedność serca. Ludzie nie są bardziej przyjaźni wobec siebie, nie czują się sobie bliżsi. Świat rozdzierany jest konfliktami, wojnami, z mającą wymiar najbardziej bolesnego symbolu wojną w Ziemi Świętej.
Co mają w tej sytuacji robić chrześcijanie? Mogą robić tylko jedno — nie ustawać w wysiłkach na rzecz budowania jedności między ludźmi.
Bardzo konkretne wezwanie kieruje do nas w tym momencie moderator generalny ks. Roman Litwińczuk. Wezwanie do wielkiej modlitwy o pokój w świecie — w odpowiedzi na kilkukrotne w tym roku apele Ojca św. I wezwanie do konkretnego czynu budowania jedności. „Spójrzmy wokół siebie. Niech konkretnym krokiem dla budowania pokoju w świecie będzie przebaczenie temu, kto wobec nas zawinił, pojednanie w domu rodzinnym, zaniechanie gniewu, może pierwsze po latach życzliwe słowo powiedziane bratu” — pisze moderator generalny.
Ten numer wieczernika niech będzie naszym pierwszym słowem odpowiedzi.